Hospital for Dreams

I’m alive and I want..

2bejustme:

 
Czekam na dzień, w którym na pytanie o moje samopoczucie odpowiem szczerym ‘wszystko dobrze’.
Marta Kostrzyńska (via polskie-zdania)
lost it all

W pewnym mieście żyła sobie dziewczyna. Zwykła na pierwszy rzut oka,cicha, zamknięta w sobie zawsze ubrana w żałobnych kolorach. Przed zakwitnięciem pierwszych róż poznała wielu wspaniałych ludzi w tym chłopaka którego obdarzyła szczególną sympatią. Zawsze chodził z opuszczonymi rękawami nawet podczas upału co zastanawiało dziewczynę..nazwijmy ją Ann. Któregoś dnia postanowiła zagadać do niego. Okazało się ze rozumieją się bez słów wiec nić porozumienia związała na dłużej ich losy.
Pod koniec wiosny dziewczyna pojechała do lekarza który postawił diagnozę: rak płuc. Była zaskoczona zarazem szczęśliwa gdyż od zawsze pragnęła umrzeć.
Dwa miesiące później stan jej był krytyczny.
Napisała list do swojego przyjaciela w którym wyznała jak bardzo go kochała. Niespodziewanie odwiedził Ann w szpitalu. Obiecał ze juz nigdy się nie okaleczy. Dla niej.
Chłopak widział jej zamierając ą bez ruchu pierś.
Wychodząc do samochodu otworzył czarną kopertę i przeczytał list napisany białą kredką.
“jeśli to czytasz ja już pewnie nie żyje :) chciałabym abyś wiedział że zawsze przy Tobie będę nawet gdy moje serce przestanie bić. Nie chciałam niszczyć Ci życia, naszej przyjaźni tym co zaraz przeczytasz. Kocham Cię i zawsze tak było. Odkąd ujrzałam Cię pierwszy raz, pokochałam Ciebie oraz wszystkie wady i zalety. Pamiętaj! Cokolwiek złego się zdarzy nie upadam. Idź dalej z podniesioną głową. Ann “